środa, 12 kwietnia 2017

Pierwszy lot



Moja siostra od kilku lat mieszka w Anglii. Bywają takie momenty, że brakuje mi pogaduszek i długich spacerów. Jestem starszym bratem i zawsze mogła na mnie liczyć. Koledzy śmieli się, że taka niania to skarb. Męczy mnie na co dzień tęsknota i rozłąka. Myślami jestem z nią blisko, ale dręczy mnie na maksa. Postanowiłem przełamać mój strach i kupiłem bilet na samolot. Mimo, że jestem facetem zbierając myśli o locie waliło mi serce jak młot. Myślałem, że nie dam rady i postanowiłem pójść przed odprawą na mocną kawę. Zerkając na boki zauważyłem mały sklepik z ogromnym wyborem ciast. Zastanawiałem się nad wyborem, a tu nagle pojawiła się przemiła pani i zaproponowała mi Ciasto Piaskowe z Firmy Ambasador 92. Puszystość i smak obłędny, ale ten kawałek nie zaspokoił mnie i postanowiłem poprosić o Beza z Nadzieniem Jagodowym. Jeszcze trochę, a zapomniałbym o locie. Mały stres przesiał mój organizm, ale cóż w końcu jestem facetem. Chciał czy nie chciał musiałem wejść na pokład i pokonać strach. Zająłem miejsce i podziwiałem wnętrze samolotu. Pomyślałem sobie jak taki kolos może wzbić się w górę. Cichym szeptem powiedziałem o rety nie dam rady. Jedna chwila i po wszystkim. Jednak można znieść wszystko i uodpornić się na lęk. Lot odbywał się spokojnie. Można było coś zjeść i na pić się. Częstowano pasażerów wypiekami z Marki Ambasador 92. Jeden przez drugiego zachwalał jakie pyszne. Wspomnienia i przeżycia, nigdy nie znikną z mojej głowy. Warto było.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz