Już po świętach, wiadomo większość z nas spędziło je
w rodzinnym gronie, ja również. Nie chcąc zaburzać tego zwyczaju, spotkania ze
znajomymi zaczynają się właśnie po świętach, czyli teraz czas na kawałek ciasta
z koleżankami. Najpierw jedna koleżanka przyjechała do mnie, zrobiłam kawę
postawiłam ciasto, jeszcze ze świąt, a zostało mi jeszcze ciasto czekoladowe,
ciasto z owocami z puszki i nadzieniem jagodowym, wszystko upieczone ze
składników marki Ambasador 92. Koleżanka przywiozła ze sobą bezy, no muszę przyznać,
że pyszne i delikatne. Opowiedziałyśmy sobie jak spędziłyśmy święta i porozmawiałyśmy na kilka
innych tematów, między innymi o dzieciakach, bo to standardowy temat spotkań
ha. Następnego dnia, ja z jeszcze inną koleżanką pojechałyśmy do naszej
przyjaciółki na małe spotkanko, oczywiście zabierając ze sobą coś słodkiego do
kawy, bo stwierdziłyśmy, że po tym poście teraz możemy sobie pozwolić na
słodkości i nadrobić ten długi czas, kiedy to nie jadłyśmy nic na słodko.
Bardzo fajnie nam się rozmawiało i czas tak szybko poleciał, że nawet nie
wiedziałyśmy kiedy zrobiło się ciemno i trzeba było się zbierać do domów.
Wiadomo są jeszcze obowiązki takie jak kąpiel dzieci na przykład i położenie
ich spać. Muszę przyznać szczerze, że te wszystkie ciasta jakie zjadłam w
święta i po jakoś tak dziwnie słodkie były, ale nie dziwię się, jak cały post
nie jadłam nic słodkiego to teraz czuję się ten cukier wszędzie podwójnie
mocniej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz