wtorek, 12 lipca 2016

Otwarcie


Mieszkam od dziecka na wsi. Moja miejscowość jest położona w pięknej malowniczej okolicy. Nie wyobrażaniem sobie życie w mieście. Ponieważ męczy mnie tłum ludzie i dźwięk wyjących aut. W mieście wytrzymuje tylko kilka godzin, gdy jestem do tego zmuszony. Wiadomo, że trzeba pozałatwiać sprawy czy zrobić większe zakupy. Wracam do domu z bólem głowy. Rodzina śmieje się ze mnie, że jestem dziwakiem, który żyje jak pustelnik. Sprzyja mi tylko przyroda. Wtedy jestem szczęśliwy i upajam się zielenią. Promienie słońca pobudzają mnie do życia. Nie zamienił bym tego na nic innego. Po prostu życie na wsi to dla mnie wielka radość. Jestem typowym rolnikiem i prace w polu czy inne dają mi wielką satysfakcje. Lubię obserwować jak przyroda budzi się do życia każdego dnia. Mój kolega zaprosił mnie na otwarcie swojej restauracji. Byłem zdziwiony, że zdecydował się na inwestycje w naszej wsi, bo to mała miejscowość. Powiedział, że kto nie ryzykuje ten nie ma nic w życiu. Moja odpowiedź była prosta. Możesz liczyć na moją obecność. W sobotę odbyło się otwarcie tej restauracji. Zrobiłem wielkie oczy, gdy zobaczyłem lokal. Miłe miejsce. Właściciel był szczęśliwy, że przybyło tyle gości. Ja sam byłem zdziwiony. Przywitano nas serdecznie lampką szampana i zaproszono na poczęstunek. Jedzonko wyśmienite. Wyborne dania. Smakowały jak u mamusi. Goście nie mogli się ujeść. Natomiast Ciasto Dyniowe Soft oraz Piernik Kasztelański to szaleństwo smakowe. Trafiono w moje gusta. Uwielbiam te ciasto. Na koniec właściciele wręczyli nam Słodycze Firmy Ambasador 92. Będą zaopatrywać się w produkty Marki Ambasador 92, bo to marka wysokiej klasy. Obiecali serwować nam dobre jedzenie by nie zawieść swoich gości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz