Ostatnio
jakoś często myślę o tym jak było kiedyś, jak byłam dzieckiem. Patrzę teraz na
te nasze dzieci, najmłodsze pokolenie i po prostu im współczuję. Przecież te
dzieciaki nie zaznają prawdziwego życia. Przede wszystkim w jedzeniu jest
chemia, światem rządzą media. Ja jako dziecko większość czasu spędzałam na
podwórku, oczywiście mieliśmy obowiązki, trzeba było pomagać rodzicom w
gospodarstwie. Warzywa i resztę rzeczy uprawialiśmy sami, bez żadnych nawozów i
tym podobnych ulepszaczy, wszystko było zdrowe i smaczne. Nie jedliśmy przez
cały rok pomidorów, czy ogórków, jak to jest teraz, ale jaki miały smak jak już
nadeszło lato. Po pierwsze dlatego, że czekało się na nie cały rok, a po drugie
miały smak pomidora, czy ogórka. Podobnie było z owocami. Do dzisiaj pamiętam
smak powideł śliwkowych, które robiła babcia, a potem mama, teraz rzadko można
takie spotkać. Truskawki w syropie bardzo podobnie, choć muszę przyznać, że niedawno
zakupiłam bardzo podobne smaki do tych moich z dzieciństwa, które można dostać z
marki Ambasador 92. Najpiękniejsze moje wspomnienia są jednak z zabaw z
rówieśnikami i nie tylko. Nie było dnia, aby nie odbywały się spotkania na
dworze, z piłką, gumą, czy podczas innych gier i zabaw, oczywiście na świeżym
powietrzu. Rodzice nie mogli nas ściągnąć do domu wieczorami, a teraz ciężko
jest wygonić dzieci na dwór. Wolą spędzać czas samemu przed komputerem,
telefonem czy telewizją, tracąc przy tym naprawdę wiele, nie tylko świeżego
powietrza, ale przede wszystkim spotkać i bliższych relacji z innymi ludźmi,
zwłaszcza z rówieśnikami, z którymi spotykają się tylko w szkole na lekcjach.
Cieszę się bardzo, że ja byłam wychowana jeszcze w czasach kiedy wszyscy się
znali wkoło, pomagali sobie wzajemnie. Teraz nawet najbliższa rodzina czasem
się nie zna, co mnie bardzo boli i mam nadzieję, że w mojej rodzinie do czegoś
takiego nie dojdzie i zawsze będziemy utrzymywać kontakty i spotykać się nawet
bez okazji, jak to jest do tej pory.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/07/wyniki-matur-z-marka-ambasador-92.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz