wtorek, 3 grudnia 2019

Szlachetna paczka z marką Ambasador 92


Jak każdy wie, coraz bliżej święta, a z tym wiąże się wiele obowiązków, prac i innych ciekawych rzeczy. Jedną z nich między innymi jest szlachetna paczka, misja pomocy innym ludziom. Polega ona na znalezieniu chętnych osób, które chcą pomóc bardziej potrzebującym. Zapisałam się jako wolontariusz, którego zadaniem jest właśnie to, ale również odwiedziny osób i przeprowadzenie wywiadów. Musimy się dowiedzieć co jest potrzebne danej rodzinie, czy osobie, oczywiście chodzi tutaj przeważnie o najpotrzebniejsze rzeczy niezbędne do godniejszego życia. Mimo tego, że rodziny dostają 500+ w naszym kraju nadal pozostaje wiele rodzin, które potrzebują pomocy i można powiedzieć wegetują. Dlatego my jako szlachetna paczka staramy się im pomóc chociaż w takim ważnym czasie jakim są święta. W tym roku zostałam skierowana do jednej rodziny, która miała ciężką sytuację, z kilku powodów. Zazwyczaj na takie spotkania zabieram ze sobą coś słodkiego, aby poczęstować rodzinę, a zwłaszcza dzieci. Tym razem zapakowałam mini ciasteczka z wiśnią, które zrobiłam osobiście z mojego zaopatrzenia cukierni Ambasador 92. Można kupić już gotowe mini ciasteczka z wiśnią z marki Ambasador 92, które wystarczy odmrozić, skorzystałam z tego ponieważ zależało i na czasie, który wolałam poświęcić na zapoznanie się sytuacją rodziny, do której się akurat wybierałam. W tej rodzinie się naprawdę nie przelewało, a niedawno spłynęło na nich kolejne nieszczęście jakim jest choroba dziecka. Kiedy tam pojechałam, okazało się, że z dzieckiem naprawdę jest kiepsko, a szpital i leki przerosły rodzinę i teraz odmawiali sobie nawet jedzenia. Po dłuższej rozmowie, a raczej wyciąganiu z rodziny co im potrzeba, ponieważ uważali, że wszystko mają, tacy skromni ludzie, zapisałam wszystko co uważałam za potrzebne. Przede wszystkim jedzenie, czyli wszystkie produkty z długa przydatnością do spożycia, ale również ubrania i zabawki, bo trzeba również i dzieciakom jakoś te święta urozmaicić i podarować coś dla nich, aby wreszcie było widać uśmiech na ich twarzach. Już się nie mogę doczekać, kiedy będziemy mogli jechać i im wszystko podarować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz