Pamiętam jak byłam mała Mikołaj zawsze zostawiał mi prezenty
pod poduszką. Z samego rana, kiedy tylko się obudziłam tam właśnie zaglądałam i
patrzyłam czy zostawił mi to o co prosiłam w liście. Rodzice zazwyczaj pomagali
nam pisać, albo rysować listy do Mikołaja, dopiero po jakimś czasie oczywiście
wyszło dlaczego, w końcu to oni kupowali i pokładali prezenty pod poduszki. W
tamtych czasach nie mieliśmy tak wygórowanych wymagań, wystarczyła jakaś
zabawka i oczywiście coś słodkiego. Teraz jak patrzę i słucham co sobie życzą
dzieciaki po prostu włos się na głowie jeży. Podstawową rzeczą na dzień przed
mikołajkami było pieczenie ciastek dla Mikołaja, które zawsze zostawialiśmy na
noc ze szklanką mleka, aby mu podziękować za prezenty. Często robiłyśmy
ciasteczka z dżemem owocowym Prospona. Teraz ta tradycja jest nadal aktualna w
naszych rodzinach, podobnie jak pisanie listów przez dzieci, oczywiście to
młodsze, które jeszcze wierzą w Mikołaja. W tym roku korzystamy z produktów
marki Ambasador 92 i szykujemy donuty z cukrem, a także donuty nature gotowe
już, wystarczy je tylko odmrozić. Donuty nature dodatkowo można po swojemu
ozdobić, aby nie było tak łatwo i żeby każde dziecko miało jakiś wkład w
przygotowania ciasteczka dla Mikołaja. W obecnych czasach raczej nie ma
chowania prezentów pod poduszką, a to pewnie dlatego też, że teraz łatwiej o
strój mikołajkowy, czy zamówienie osoby w takim stroju na daną godzinę i dzień.
Po ostatnich mikołajkach w naszym domu stwierdziłam, że dla dwójki naszych
dzieciaków lepszym rozwiązaniem były by prezenty pod poduszką. Tak bardzo się
bały, że wtulanie się w rodziców i płacz na jego widok po prostu do tego
skłaniał. Nic nie dały przekonania i prezenty, strach brał górę i już. W
obecnych czasach podoba mi się także to, że można zabrać dzieci do galerii, czy
innych publicznych miejsc gdzie znajdziemy Mikołaja i zrobimy im zdjęcie na
pamiątkę.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/12/barborka-z-marka-ambasador-92.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz