piątek, 11 października 2019

Zbiory ziemniaków z marką Ambasador 92


Jakiś czas temu moje zdrowie się posypało i niestety nie jestem w stanie wykonywać większości czynności, jakie wykonuje zdrowy człowiek, ale walczę i staram się jak mogę, aby się z tym pogodzić. Jedną z wielu rzeczy jakie mnie omijają są wykopki ziemniaków. Tak bardzo lubiłam zbierać ziemniaki i bardzo ubolewam nad tym, że teraz nie daje rady tego zrobić. W związku z tym chociaż w inny sposób staram się brać w nich czynny udział, zajmuję się kuchnią, aby zbieracze mieli zapewnione posiłki. Dzień wcześniej zabrałam się za część deserową i upiekłam makowiec, ponieważ wiem, że wszyscy go wręcz uwielbiają. Wykorzystałam do niego mieszankę z marki Ambasador 92 mak soft, jest to fajna mieszanka, dzięki której pieczenie staje się bardziej proste, ale i ciasto jest puszyste, lekkie, delikatne i co najważniejsze soczyste. Takie właśnie lubimy i mam nadzieję, że każdemu będzie smakowało. Pierwszy raz wykorzystałam mieszankę mak soft i mam nadzieję, że się nie zawiodę zresztą jak na wszystkich produktach marki Ambasador 92. Znam tę firmę już kilka ładnych lat, pracuję często na jej produktach i zawsze jestem zadowolona i wszyscy próbujący moje dania i wypieki również. W dzień na który były przewidziane wykopki zjechali się wszyscy chętni do zbierania i od rana zaczęli swoją pacę na polu, a ja w kuchni. Miałam także inne zajęcie w między czasie ponieważ dzieciaki szybko się zniechęciły do pomocy przy zbieraniu ziemniaków i przyszły do domu, więc musiałam się nimi zająć. Na początku, kiedy to robiłam obiad i byłam bardziej zajęta niestety musiałam im włączyć bajki w telewizji, żeby ich czymś zająć, aby mi dały dokończyć szykowanie obiadu, a potem znalazłam im zajęcie przy pomocy w kuchni. Zrobiliśmy wspólnie lody, które potem mogli ze smakiem zjeść, ale również poczęstować rodziców i dziadków i pochwalić się swoją pracą. Myślę, że wszyscy byli zadowoleni, mimo iż każdy wykonywał inne prace.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/10/wspomnienie-pieknego-lata-z-marka.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz