Miałam w nocy bardzo fajny sen. Śniło mi się, że jestem
cukiernikiem i jeżdżę po świecie i pokazuję, a także uczę innych tego co sama
potrafię, a we śnie potrafiłam bardzo wiele. Byłam jednym z najlepszych
cukierników na świecie i każdy chciał ze mną pracować, chociażby jeden dzień i
nauczyć się ode mnie niektórych sztuczek jakie umiałam. Super uczucie, kiedy
wszędzie cię znają i podziwiają i chcą, abyś im przekazała swoje doświadczenia
i umiejętności. Firmą która mnie promowała była firma Ambasador 92, na
produktach, której także pracowałam. Zawsze, kiedy gdzieś jechałam miałam ze
sobą zaopatrzenie cukierni Ambasador 92, aby łatwiej mi było wszystko
przekazać. Dodatkowo mogłam innych zachęcić do pracy na tychże składnikach,
które polecałam każdemu z wielką radością i czystym sumieniem, ponieważ dzięki
nim wszystko wychodzi jeszcze smaczniejsze. Kiedy pierwszy raz zrobiłam ciasto
kokosowe, do którego wykorzystałam mieszankę cocobella soft, obecni nie mogli
się najeść i po kilku minutach ciasta kokosowego już nie było. Ja się
cieszyłam, ponieważ świadczyło to tylko o tym, że podbiło gusta, a zwłaszcza
podniebienia zgromadzonym w danym dniu na szkoleniu. Bardzo fajnym zajęciem
jakie miałam we śnie to nauka innych osób robienia dekoracji i różnego rodzaju
wystroju tortów, ciast i ciasteczek. Bardzo ciekawym wątkiem we śnie był także
fakt, że robiłam kursy charytatywne. Pieniądze jakie trzeba było zapłacić za
kurs ja przekazywałam zazwyczaj na chore dzieci. Kiedy pojawiało się dużo
chętnych cieszyłam się podwójnie, ponieważ to więcej pieniędzy na pomoc innym.
Miłe było to, że wszyscy wychodzili zadowoleni, ponieważ nauczyli się czegoś
nowego i to na produktach znanej i cenionej marki Ambasador 92. Mój sen jak
nigdy trwał całą noc, obudziłam się rano z błogim uśmiechem na ustach i mimo iż
wiem, że to się nie spełni miałam dobry humor przez następne kilka dni. Może
dlatego, że niektóre rzeczy zapamiętałam i na pewno spróbuje je wykorzystać na
jawie.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/10/przetwornia-z-marka-ambasador-92.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz