Trafiła mi
się nagła i niespodziewana praca, mianowicie zadzwoniła do mnie koleżanka, z
wielką prośbą. Jej znajomi mieli zamówione ciasta i tort na wesele u jakiejś
pani, która niestety wylądowała w szpitalu i raczej z niego nie wyjdzie przed
weselem, a oni zostali bez ciast i tortu. Zostało bardzo mało czasu, bo tylko
kilka dni i nigdzie już nie mogą znaleźć kogoś, kto się podejmie takiego
wyzwania, a nie chcą kupować w cukierni, tylko marzą im się domowe wypieki.
Zgodziłam się tym bardziej, że mam dobry kontakt z koleżanką i sporo jej
zawdzięczam, pomogła mi nie raz i była ze mną w trudnych chwilach. Nie opuściła
mnie kiedy zachorowałam i wielu znajomych odwróciło się ode mnie, więc tym
bardziej nie mogłam jej odmówić. Spotkałam się z nią i państwem, którzy chcieli
zamówić tort i ciasta, aby omówić co i jak ma wyglądać. Jak się okazało miałam
do wykonania 15 ciast i tort trzypiętrowy, bałam się trochę, że nie dam rady,
ale musiałam się podjąć tego wyzwania i po rozmowie z koleżanką już wiedziałam,
że dam radę. Pamiętam jej słowa, kiedy jej powiedziałam, że mam wątpliwości i
nie jestem pewna czy dam radę, usłyszałam wtedy, wierzę w Ciebie, kto jak nie
Ty, tyle w życiu już pokonałaś, a tylu ciast nie dasz rady upiec. Zabrałam się
już w czwartek, ponieważ na sobotę wszystko miało być gotowe, a jak wiedziałam,
że niektóre są bardziej pracochłonne niż się z pozoru wydaje. Największym
wyzwaniem i do tego stresującym był oczywiście tort. Zrobiłam zaopatrzenie cukierni Ambasador 92 i zabrałam się do dzieła. Tort przełożyłam masą
śmietankową, do której użyłam stabilizatora granitów neutro, a także masy
czekoladowej chocolate mix, gotowej przekładki do tortów, ale bardzo smacznej,
oczywiście wszystko z marki Ambasador 92. Na szczęście w sobotę rano, kiedy
przyjechali po odbiór wszystko było gotowe i wygląd tortu im się spodobał, a
wręcz zachwycił. Kamień z serca.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/10/jesien-z-marka-ambasador-92.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz