Pojechałam do mojej siostry, kiedy wróciła z pielgrzymki,
aby się dowiedzieć jak się czują i czy są zadowoleni. Ja niestety nie byłam
nigdy, a bardzo bym chciała choć wiem, że z moim stanem zdrowia to nie realne,
dlatego chociaż posłucham jak to jest dokładnie, w jaki sposób ona przebiega z
punktu widzenia kogoś kto w niej uczestniczy. Dzwoniła do mnie siostra, że
jeśli nie mam nic w planach na ten dzień to mogę przyjechać to mi opowiedzą, a
przy okazji jej pomogę w prasowaniu, ja bardzo lubię prasować więc nie ma z tym
żadnego problemu. Bo wiadomo nie było jej tydzień w domu i oni na pielgrzymce,
więc nazbierało się prania i sprzątania. Zrobiłam na szybko w domu z mieszanki
z marki Ambasador 92 pyszną, bez konserwantów i wilgotną, a także mocno
cytrynową w smaku babkę cytrynową i zabrałam do siostry, aby umilić nam
porządki w domu i prasowanie, ale przede wszystkim opowieści. Kiedy siostra
była jeszcze na pielgrzymce poprosiła mnie, abym jej zrobiła zaopatrzenie gastronomii Ambasador 92, ponieważ wie, że w domu jej się już wszystko kończy,
a będzie miała gości zaraz po powrocie, ponieważ ma przyjechać rodzina z
drugiego końca polski. Siostrzeniec na samo moje wejście już mnie zaskoczył
opowieściami jak to było fajnie i chwalił się, że dał radę i w ogóle nie bolą
go nogi, ani nie nabawił się żadnych odcisków, otarć i tym podobnych. Mówił, że
nawet bardzo poranne wstawanie nie było problemem. Był tak podekscytowany ,
ponieważ jako jeden w grupie z niewielu ośmiolatków przeszedł o własnych siłach
tyle kilometrów. Siostra zrobiła kawę i jedząc babkę cytrynową zabrałyśmy się
do swoich prac, ona sprzątała i gotowała obiad, ja prasowałam, a w między
czasie oczywiście opowiadali mi na zmianę jak to wszystko się odbywało i ich
wrażenia. Powiedzieli, że na przyszły rok idą już całą rodziną i jak tylko
będzie to możliwe będą chcieli utrzymać to jak najdłużej.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/08/pouczajaca-zabawa-z-marka-ambasador-92.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz